image1 image2 image3
logo

Historia

1. HISTORIA WSI  LATOWICE


Latowice leżą w południowo - wschodniej części województwa wielkopolskiego. Jest to bardzo stara wieś, położona nad rzeką Ołobok. Powstała z całą pewnością na bazie osad prehistorycznych, których ślady -jak wiemy - archeologia udokumentowała na wydmach nadołobockich.
 Pierwsza zapisana wzmianka odnosząca się do Latowic pochodzi z 1401 roku, ale nie znaczy to wcale, że od tego roku zaczyna się historia wsi.
Ślady życia człowieka, które kryje ziemia w okolicy Latowic sięgają mezolitu, czyli środkowej epoki kamiennej (8000-4200 przed naszą erą) .
 
Badaniu początków osad prócz archeologii pomaga nauka zwana toponomostyką; jest to nauka zajmująca się badaniem nazw geograficznych. Zgodnie z jej ustaleniami do najstarszych należą osady z nazwą typu patronimicznego, odojcowskiego, to znaczy powstałe od imienia założyciela rodu. Powstały one jeszcze w okresie ustroju rodowego Słowian. Będą to nazwy zakończone przyrostkiem –ic lub –ice (-yc, lub –yce). Zatem Latowice posiadały najstarszą, bo z okresu wspólnoty rodowej, metrykę. Idąc tym tropem –założycielem rodu Latowiców był niejaki Lato . Wraz z rozpadem ustroju rodowego przylgnęła do osady zamieszkiwanej przez potomków Laty-Latowiców. Latowice w dokumentach zapisywano jako Lathowo, Lathouicze, Lathowicze i Lathowycze. W XV wieku Latowice, podobnie jak większość wsi w obecnej gminie Sieroszewice stanowiły własność rycerską (szlachecką), przy czym jedne w całości były własnością jednego pensjonata, inne należały do dwóch czy nawet kilku pensjonatów.
 W zapisach sądowych w latach 1401- 1447 jako dziedzice Latowic zanotowani zostali: Abraham (Abram) z Latowic i Abraham Konopko (prawdopodobnie to jedna osoba), żona Abrahama Małgorzata, Wincenty z Latowic, Andrzej, Stefan, Piotr, Wawrzyniec, Stanisław i inni, których imiona są niepewne. W tym czasie od nazw dziedzicznych miejscowości kształtowały się względnie stałe, głównie przymiotnikowe (zakończone na –ski lub –cki) nazwiska rodzinne rycerzy-ziemian, z zachowaniem zawołania i herbu swego rodu .
Upowszechnienie gospodarki folwarczno - pańszczyźnianej nastąpiło pod koniec XVI wieku, jednakże proces znacznych przeobrażeń gospodarczych, własnościowych i społecznych w Rzeczypospolitej szlacheckiej rozpoczął się już w XV wieku. W związku z większym zapotrzebowaniem na zboża i produkt zwierzęcy w kraju (w miastach) i Europie Zachodniej szlachcie nie wystarczał dotychczasowy model gospodarki czynszowej. Skuszona perspektywą zwiększenia swych dochodów szlachta starała się zdobyć monopol na produkcję żywności eliminując z niej chłopów. Porzucała więc rzemiosło wojenne zmieniając miecz na pług przeobrażając się ze szlachty - rycerzy w szlachtę - ziemian. Powiększała areał swego posiadania kosztem przede wszystkim ziemi kmiecej. Skutkowało to powstaniem folwarku szlacheckiego, zwanego później pańszczyźnianym, który początkowo produkcję opierał na sile najemnej, by następnie zastąpić ją chłopami poddanymi ograniczając ich wolność osobistą poprzez zakaz opuszczania wsi, zmuszjąc do odrabiania pańszczyzny i poddając sądownictwu dziedzica .
Jako dziedzica Latowic lub ich części w 1520 r. wymienia się Benedykta Lutowskiego, w 1564 r. Marcina Kotowskiego i tutaj na przykładzie Latowic obserwować najpierw możemy wzrost, a następnie stały ubytek łanów kmiecych tj. w 1564 r. jeden kmieć gospodarował na jednym łanie i na półłanku jeden półkmieć. W 1579 r. wieś miała dwóch właścicieli. W części Jana Sławoszewskiego (podatki płacił Andrzej Turski, zapewne dzierżawca) brak już osiadłych łanów kmiecych. W części wsi należącej do Hieronima Lutowskiego (bądź Latowickiego) rejestruje się dwa łany kmiece opuszczone. W obu częściach nie było kmieci, mieszkali tylko –w części Sławoszewskiego- dwaj zagrodnicy, a w części Latowickiego jeden zagrodnik. Proces pomniejszania areału kmiecego osiągnął apogeum w początkowych latach XVII wieku .
Od 1584 r. Latowice już jako całość nabył Krzysztof Sieroszwski z Sieroszewic, a nieco później Kęszyce i Kęszyczki tworząc tym samym trzywioskowy majątek.
W końcu XVI wieku, a szczególnie w pierwszej połowie XVII wieku, w sytuacji społeczno-gospodarczej wsi w Wielkopolsce nastąpił regres gospodarczy. Dotknął on najpierw gospodarstwa chłopskie, nieco później folwarczne. Złożyło się na to kilka przyczyn, ale najważniejsza to wzrost ciężarów chłopskich, który doprowadził do spadku aktywności gospodarczej chłopów i ogólnej pauperyzacji.
Niekorzystną sytuację wsi pogłębiły dodatkowo klęski żywiołowe, jakie w drugiej połowie XVII i na początku XVIII wieku spadły na Rzeczypospolitą. Były to zniszczenia wojenne spowodowane najazdem szwedzkim, przemarsze wojsk połączone z grabieżą, klęski pożaru, a w następstwie tego zarazy i pomory, wreszcie anomalia klimatyczne, które wywołały powodzie, nieurodzaj i głód.
O pobycie Szwedów na ziemi ostrowskiej poświadczają funkcjonujące do dziś nazwy, np. Okopy Szwedzkie, Szwedzka Góra itp., podania i przekazy o mogiłach szwedzkich. Jedno z podań głosi, iż w Wielowsi przy szkole wznosił się pagórek z modrzewiowym krzyżem, spod którego wykopywano trupie czaszki. Miały to być czaszki Szwedów . Tych mogił było dużo więcej. W mogiłach tych mieli być pochowani Szwedzi, potopieni i zabici przez chłopskich partyzantów w czasie ucieczki.
Inwentarze, wykazy i spisy donoszą o całkowitym wyludnieniu wielu wsi. Z 1688 r. zachowały się informacje o liczbie mieszkańców poszczególnych wsi w Ostrowskiem. Wieś Latowice w tym czasie liczyła 7 osób.
Do nieszczęść dołączyła ok. roku 1710 wielka zaraza która dziesiątkowała ludność, a w 1736 na naszym terenie była powódź . Dane z 1713 r. donoszą, że Latowice zamieszkiwało 8 mieszkańców.
Kraj, szczególnie Wielkopolskę, wyniszczyły późniejsze wojny i niepokoje, np. wojna siedmioletnia 1756 - 1763 r. o Śląsk pomiędzy Austrią i Prusami, kiedy wojska pruskie bezkarnie przechodziły przez rubieże Wielkopolski, a także wojska rosyjskie idące na pomoc Austrii. Niewiele lat później konfederacja barska przyniosła kolejne zniszczenia.
W konfederacji uczestniczyli bardzo aktywnie znani w powiecie kaliskim posesjoniści, np. Paweł Skórzewski rodem z Mącznik, późniejszy posesor Raszkowa, Szczur, Parczewa, Wysocka, Sadowia i Rososzycy; także potomkowie Krzysztofa Sieroszewskiego, którzy w XVIII wieku nie posiadają już rodowej wsi. Antoni Sieroszewski w latach 1768-69 był regimentarzem konfederackim na Wielkopolskę .
Rok 1789 to drugi rok Sejmu Czteroletniego, zwanego też Wielkim, który zawiązany pod laską konfederacji miał na celu przeprowadzenie niezbędnych reform ustrojowych, zainicjowanych przez obóz patriotyczny, by uratować państwo polskie przed katastrofą. Sejm uchwalił wiele ustaw o znaczeniu ustrojowym, w tym również ustawę zasadniczą w 1791 r. zwaną Konstytucją 3-go Maja.
Wśród wielkopolskiej szlachty było sporo światłych ludzi, którzy widzieli konieczność zreformowania państwa. Posłowie wielkopolscy aktywnie uczestniczyli w pracach Sejmu. Niemniej jednak i tu znaleźli się zaciekli przeciwnicy reform, jak chociażby ów znany z historii poseł z województwa kaliskiego, Jan Suchorzewski.
Dla Wielkopolski zajętej w II rozbiorze w 1793 r. przez wojska pruskie rozpoczął się okres niewoli, który z krótką przerwą w latach 1807-1812 zakończył się dopiero w latach 1918-19. Zagrabione ziemie otrzymały nazwę Prus Południowych. Utworzono w nich trzy departamenty, w tym departament kaliski, który dzielił się na powiaty. Latowice należały do powiatu odolanowskiego obejmującego 187 miejscowości.
W 11 lat później Wielkopolanie poderwali się do walki ze znienawidzonym zaborcą za sprawą Napoleona Bonapartego, który rozgromił armię pruską i jesienią 1806 r. wraz z legionami Henryka Dąbrowskiego stanął na ziemi wielkopolskiej. Przybywszy do Poznania Henryk Dąbrowski i Józef Wybicki wezwali Polaków do walki o odbudowę państwa polskiego. Tak było też w województwie kaliskim i w rejonie Ostrowa. Na czele ruchu powstańczego stanął generał Paweł Skórzewski, który 7 listopada wraz z generałem Michałem Lipskim z Lewkowa, na czele kilkuset ochotników opanował Kalisz wziął do niewoli załogę pruską. W okolicy Ostrowa powstańcami dowodził Konstanty Kossecki z Kęszyc. Przez region ostrowski w 1812 r. przechodziła w odwrocie armia francuska, a za nią armia rosyjska Kutuzowa pustosząc wsie i miasta. W pamięci starszych mieszkańców Latowic przetrwała legenda, iż oddziały obu armii szły tzw. Psarską drogą .
Doniosłe znaczenie w historii wielkopolskiej wsi miała pierwsza na ziemiach polskich wielka reforma rolna polegająca na zniesieniu poddaństwa chłopów. Dla rozwoju Latowic jeszcze ważniejsze znaczenie przyniosła kolonizacja. Na podstawie kontraktu zawartego 30 listopada 1816 r. dziedzic Kęszyc i Latowic Konstanty Kossecki sprowadził niemieckich osadników i osadził ich na terenie Kęszyc i Latowic tworząc Latowice Kolonię, zwaną także Olendry Latowickie.
Względnie pewna statystyka ludnościowa obszaru powiatu ostrowskiego dotyczy dopiero lat 80-tych XIX wieku. Dane źródłowe z lat wcześniejszych są niepełne, a zatem i niepewne.
Latowice ok. 1880 roku liczyły 86 domów zamieszkałych przez 486 mieszkańców, z tego 383 ewangelików i 102 katolików i 1 Żyda (102 osoby były niepiśmienne . Tabela podatku szkolnego z 1890 r. notuje 105 rodzin ewangelickich i 20 katolickich, z czego 83 rodziny należały do narodowości polskiej. Te dane potwierdzają, iż przynależność wyznaniowa nie pokrywała się z przynależnością narodowościową, część ewangelików czuła się Polakami. Jest prawdopodobne, że wiązało się to ze zjawiskiem polonizacji rodzin niemieckich. Zatem dziwne wydaje się sprawozdanie inspektora szkolnego z lat 1904-1913, w którym nie wykazano w szkole w Latowicach dzieci narodowości polskiej. Jak podaje w swym wspomnieniu Karol Menzel, były, mieszkaniec Latowic, w 1910 r. wieś liczyła 658 mieszkańców, z tego tylko 11 Polaków .

 

2. HISTORIA PARAFII EWANGELICKIEJ

 

 Ewangelicy pochodzenia niemieckiego i polskiego, a dokładniej śląskiego uciekając po roku 1640 z Dolnego Śląska przed prześladowaniami dragonów Lichtensteiner hrabiego Hannibala, po 1740 r. oraz około 1815 r. dotarli do Latowic po wojnach śląskich. Osadnicy wyznania ewangelickiego nie mieli swojego kościoła. Należeli do kościoła ewangelickiego w Ostrowie Wielkopolskim wybudowanego w 1775 roku .
 Sięgając daleko wstecz na podstawie zebranych materiałów: źródeł prawdziwych i domniemanych należy wspomnieć, że parafia Latowice wg. spisu z 22 października 1853 r. została oddzielona od Ostrowa i obejmowała takie miejscowości jak: Latowice, Sieroszewice, Chotów, Gostyczynę, Lezionę, Ołobok, Osiek, Psary, Rososzycę, Sławin, Śmiełów, Strzegowę Bilczew (wieś i posiadłość ziemską), Biskupice, Mączniki, Skalmierzyce, Śliwniki (wieś i posiadłość ziemską), Węgry (wieś i posiadłość ziemską), Zabłocko, Bibianki, Kęszyce, Westrzę, Parczew i Stary Parczew ze Zmyśloną.
 W chwili powołania ta rozległa parafia liczyła 1146 wierzących (według innych źródeł 1236), z tego dla około 300 mieszkańców (to Polacy) nabożeństwa prowadzone były w języku ojczystym. Długi czas nabożeństwa odbywały się w pomieszczeniach szkolnych.
 Dnia 24 lipca 1871 r. wmurowano kamień węgielny pod budowę pięknego, kościoła . Poświęcenia tej świątyni dokonał dnia 25 września 1872 r. generalny superintendent (ewangelicki duchowny sprawujący nadzór nad duchowieństwem) D. Kranz. Wcześniej bo około 1863 r. wybudowano „pięknie urządzoną plebanię” (pastorówkę). Kościół sfinansowano z zebranych ofiar wśród wyznawców. Swoją pomoc w budowie kościoła ofiarowali: król Gustaw-Adolf Wereins i ewangelicki radca duchowny (do 1863r. zebrano przeszło 3 tysiące talarów).Wyznawcy świadczyli przy budowie i pracą ręczną i sprzężajną .
 Kościół miał dbać o zachowanie niemieckiego ducha wśród wyznawców i za to - jak pisze Karl Menzel - należy oddać cześć duchownym .
 Kolejnymi pastorami tej ewangelickiej gminy byli:
- Otto Sigismund, Heinrich Schoter (1853-1866), którzy potem wyemigrowali do Ameryki.
- Thaddeus Josef Klejzar, urodzony w 1820 r. w Bohmen, przeszedł z katolickiego do ewangelickiego kościoła, kształcił się w Seminarium Semerak w Kreuzburgu na Śląsku i w 1867 r. został powołany do Latowic, zmarł w 1882 r.
- Karl Fraugott Remus, syn proboszcza z Ostrowa wcześniej proboszcz w Schoendamerau w Prusach Wschodnich, w Latowicach (1885-1890).
- Friedrich Herman Otto Gers, wcześniej proboszcz w Malaga, w Latowicach (1891-1904).
- Josef Rosenberg (1904-1908), później pastor w Kępnie.
- Herman Maus (1908-1913), później pastor w Wernigerode.
- Gerhard Feuder (1913-1918), później pastor w Welnau.
- Jakob Gerhard (1919-1922), później pastor w Bełchatowie przy Petrkau.
- Od 1923 r. parafia administrowana była przez pastora ze Strzyżewa, a od 1929 r. przez pastora z Ostrowa, aż do 1945 r.


 3. HISTORIA KOŚCIOŁA PO 1945 R.

 Po 1918 r. większa część Latowiczan wyemigrowała. Pozostały po nich wspomnienia i bogate w szczegóły, ciemne fotografie. Dzięki nim można dokładnie łączyć przeszłość z dniem dzisiejszym.
 Zmieniali się mieszkańcy Latowic, a po skończonych działaniach wojennych w 1945 r. miejscowy kościół został całkowicie opuszczony przez ewangelików.
 Katolicy tutejszego środowiska postanowili poświęcić Kościół w Latowicach. Odbyło się spotkanie mieszkańców wsi z przedstawicielami władz, na którym ustalono kolejność działania .
 Wybrany został Komitet w składzie:
- Wójt Gminy Sieroszewice pan Matuszczak
- Sołtys wsi Latowice pan Józef Pawlik
- Mieszkańcy wsi panowie Roch Grzęda, Jakub Gierlach, Jan Zawada i Stanisław Kokot.
Najpierw przystąpiono do budowy prezbiterium . Nadzór nad kolejnymi czynnościami sprawował dziekan i w tej samej osobie ksiądz proboszcz parafii Rososzyca ks. Joachimowski, który zaprojektował wnętrze. Całe lato trwały prace i przygotowania związane z poświęceniem kościoła. Postanowiono, że będzie to kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej.
         Poświęcenia w dniu 8 grudnia 1945 r. obrazu i świątyni dokonał ks. dziekan Joachimowski. W czasie mszy świętej śpiewano (po łacinie) litanię do Wszystkich Świętych. Po nabożeństwie w kościele odbyło się przyjęcie u pana Jana Kudzi dla osób najbardziej ofiarnych i zasłużonych w sprawie poświęcenia kościoła . Nabożeństwa odprawiane były w każdą niedzielę przez przyjezdnych księży z kościoła w Rososzycy. Mieszkańcy Latowic należeli do tej właśnie parafii, aż do 1994 r. Na przestrzeni lat w tym kościele posługę kapłańską sprawowali: ks. Jasiewicz, ks. Miłkowski, ks. Olejniczak, ks. Nowak, ks. Jarosław Kaszyński i ks. Bernard Slota.
      Dnia 1 lipca 1994 r. w Latowicach powołany został Ośrodek Duszpasterski. Rektorem tego ośrodka został ks. Damian Hołoś. Dnia 26 sierpnia odbył się pierwszy odpust parafialny ku czci Matki Boskiej Częstochowskiej połączony z dożynkami parafialnymi.
      Sumę odpustową odprawił ks. dyrektor wydziału katechetycznego w diecezji kaliskiej Jerzy Adamczak.
      Do tej pory obchodzono odpust w dniu 3-go maja, ku czci Matki Boskiej Królowej Polski. Ten odpust również postanowiono zachować.
      Ks. biskup Stanisław Napierała w dniu 8 grudnia 1997 r. erygował z Ośrodka Duszpasterskiego nową parafię, pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej w Latowicach, która stała się jednocześnie pełnoprawną jednostką administracyjną Kościoła Diecezji Kaliskiej,  a ks. rektor Damian Hołoś został mianowany proboszczem.W chwili obecnej parafia liczy 1356 mieszkańców. Do parafii przynależą mieszkańcy wsi Latowice, Sieroszewice i Kaszyce.
Po całkowitym opuszczeniu wsi przez ewangelików, 8 grudnia 1945 r. katolicy z Latowic poświęcili kościół i obrali patrona.
Kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej należał od 1945 r. do 1 lipca 1994 r. do parafii w Rososzycy. W roku 1969 z inicjatywy ks. Jarosława Kaszyńskiego, który szczególnie wpisał się w dzieje tutejszego kościoła, rozpoczął się pierwszy, poważny etap odnawiania świątyni.
Zmienione zostało całe wnętrze kościoła i uzupełniono instalację elektryczną (założono 500 metrów przewodów), zainstalowano nowe
Światła, przy głównym ołtarzu. Odbito tynk wewnątrz kościoła na wysokości dwóch metrów i założono nowe tynki, wyremontowano ławki i wykonano do nich nowe klęczniki.
Prace malarskie zaprojektował ks. Stefan Tomaszkiewicz, dyrektor muzeum archidiecezji w Poznaniu. Wnętrze zostało zaprojektowane w jasnych i pastelowych kolorach kolorach. Z kolei ołtarz odnowił i pozłocił artysta malarz Wacław Lalewicz, a cały kościół wymalowali miejscowi malarze, według zarządzeń dyrektora muzeum .
W ścianę frontową na chórze wprawiono nowy witraż, który został wykonany przez firmę Powalisz z Poznania .
Kolejny rok to kolejne remonty i modernizacje. W 1970 roku prace rozpoczęto latem od naprawy zakończenia murowanej części wieży na kościele. Narożniki wspomnianej wieży uległy zniszczeniu i groziły niebezpieczeństwem, na skutek różnych warunków atmosferycznych oraz dłuższej przerwy w remontach.
Wymieniono na wysokości 20 metrów bieżących zniszczone narożniki. W dalszym etapie prac wokół kościoła zastąpiono walący się mur i parkan nowym ogrodzeniem wykonanym z cegły i drewna. Założono nową bramę żelazną i furtki.
W tym samym czasie w południowo-zachodniej stronie kościoła wybudowano budynek z przeznaczeniem na magazyn i toalety.
Następne prace, z inicjatywy ks. Jarosława Kaszyńskiego i współudziale mieszkańców Latowic i Sieroszewic, rozpoczęto w 1975 roku. Nową blachę założył pan Jerzy Komorowski z Sadowia .
 W roku 1976 następuje kontynuacja renowacji ks. Jarosława Kaszyński. Chcąc zadbać o estetykę wnętrza i funkcjonalność, wyszedł z inicjatywą kupna drzewa modrzewiowego i świerkowego na sufit, który został wykonany wg. projektu ks. Tomaszkiewicza przez firmę stolarską Teofila Płomińskiego z Psar  . W stosunku do poprzedniego, nowy sufit został opuszczony do wysokości ścian, co zlikwidowało widok belek nośnych podtrzymujących dach i desek malowanych od lat farbą olejną.
 W dalszej kolejności w prezbiterium zamontowano belkę z krzyżem.
Z myślą o dalszej modernizacji kościoła w Latowicach zakupiono lampy boczne i oddano do renowacji bardzo zniszczony żyrandol. Przeprowadzono konserwację sufitu i pomalowano ściany. Do najbardziej pracochłonnych okazało się malowanie elementów dekoracyjnych. W prezbiterium, wydłużonym przez przesunięcie ołtarza, położono parkiet i zakupiono nowe chodniki. Odnowione zostały stacje Drogi Krzyżowej. Całą tę modernizację zawdzięczamy ogromnej gospodarności, zaradności i ofiarności ks. Jarosława Kaszyńskiego, wspieranego przez parafian.
Dnia 1 lipca 1988 roku do naszej parafii w Rososzycy, a co za tym idzie i do kościoła w Latowicach, zawitał młody ksiądz wikariusz, Damian Hołoś, który w dniu 1 lipca 1994 r. został rektorem Ośrodka Duszpasterskiego w Latowicach. Pełen werwy i zapału zaczął kontynuować prace modernistyczno - remontowe.
 W pierwszej kolejności ze względu na nieszczelność okien i ubytki w witrażach w okresie jesieni założono podwójne szyby w oknach kościoła.
 Kolejny etap prac to remont organów. Fakt, że można cieszyć się w naszym kościele przepięknymi odrestaurowanymi piszczałkowymi organami, w pierwszej kolejności mieszkańcy Latowic  zawdzięczają bardzo stanowczemu starszemu pokoleniu parafian, które nie pozwoliło rozebrać i przenieść organów do kościoła w Rososzycy, który był w tym czasie kościołem parafialnym dla mieszkańców Latowic i Sieroszewic. Z drugiej zaś strony podziękowania należą się ks. Damianowi Hołosiowi i firmie Schlag i Sohne , która wykonała te organy. Pierwszą umowę o prace remontowe podpisano dnia 28 sierpnia 1994 r. z firmą ARTON z Kępna. Firma dokonała wówczas remontu miecha magazynującego powietrze i założenia dmuchawy podającej powietrze do organów. Od tej pory skończyła się praca przy kalikowaniu tzn. deptaniu na dwa duże pedały umieszczone z boku organów .
 Ze względu na dalszą niesumienną pracę organmistrza z Kępna zawarto nową umowę z firmą ARTS SERUICE EUROPE, która dokonała całkowitego remontu zakończonego w dniu 15 września 1996 r. .
 W tym samym czasie, co remont organów rozpoczęła się naprawa zegara na wieży kościoła, zamontowanego jeszcze przez budowniczych kościoła, czyli ewangelików
 Kapitalnego remontu zegara podjął się pan Jan Nawrot z Kępna .
Tarcza zegara, wskazówki i cyfry odnowione zostały własnoręcznie przez proboszcza Damiana Hołosia, dzięki któremu obecnie już z daleka widać, która jest godzina.
Kolejne lata, odmierzana nowym zegarem, to dalsze nieprzerwanie remonty i modernizacje kościoła. Tym razem ks. Damian postanowił ogrzać i upiększyć wnętrze kościoła. Prace przeprowadzono w ciągu kilku tygodni. W pierwszym tygodniu rozebrano istniejącą posadzkę w miejscu, gdzie miało być ogrzewanie oraz wywieziono, warstwę piachu. Na tak przygotowane podłoże wylano warstwę betonu jako podkład pod instalację grzewczą. Wszystko to uczyniono siłami parafian. Pracami kierował proboszcz, wspierany dobrymi radami miejscowych fachowców. Na niedzielną mszę św. wylewka była gotowa a parafianie mogli zająć swoje miejsca, tym razem stojące. W drugim tygodniu położono styropian jako izolację termiczną, a trzy - osobowa firma pana Poprawy z Ostrowa Wielkopolskiego założyła instalację ogrzewania podłogowego w kościele i zakrystii. Zrobiono 8 segmentów grzewczych, a całkowita długość węża wyniosła prawie 1000 m.
 W trakcie zakładania ogrzewania wykorzystano czas wiązania zaprawy betonowej posadzki na konserwację podbitki sufitowej w kościele. W kilkunastu miejscach na suficie powstały żółte plamy, które można było usunąć zdzierając warstwę lakieru i zewnętrzną stronę podbitki sufitowej. Plamy te powstały najprawdopodobniej przez wodę przedostającą się poprzez nieszczelny dach, przeznaczony również do remontu. Usunięte plamy zostały zakonserwowane przez ks. proboszcza i pana Andrzeja Uciechowskiego, podobną kolorystycznie bejcą z lakierem.
W dalszej kolejności rozpoczęło się zakładanie nowo zakupionych płytek.Tej pracy podjął się pan Marian Kulczycki wraz ze swoimi synami. Położyli płytki w kościele i zakrystii, które są takiego samego koloru i kształtu jak te, które były przed remontem, są jedynie większe. Położenie nowej posadzki sprawiło, że nasz kościół stał się jeszcze piękniejszy i czystszy.
 Następny etap to malowanie całego kościoła, gdyż po takich pracach remontowych należało odświeżyć ściany. Ściany były brudne, nierówne i bardzo szorstkie. Przy sztucznym oświetleniu było to bardzo widoczne. W niektórych miejscach tynk był taki kruchy, że trzeba było go skuć i na nowo otynkować ściany.
Efekt gładkich ścian osiągnięto poprzez dwukrotne szpachlowanie gładzią szpachlową. Do malowania użyto białej farby emulsyjnej z dodatkiem pigmentów barwiących.
W prezbiterium, przed malowaniem, założono gipsową ramę na bocznych ścianach z myślą, że być może znajdzie tam miejsce jakiś fresk ubogacający wnętrze świątyni. Całość prac malarskich wykonało dwóch malarzy, pan Stanisław Kois z Latowic i Dominik Samarzewski z Biskupic Ołobocznych. W podziękowaniu za dobrze i tanio wykonaną pracę Stanisław Kois i Dominik Samarzewski zostali zabrani  na pielgrzymkę do Rzymu przez księdza proboszcza .
Ale to nie koniec remontów, pozostały jeszcze do wymiany stare ławki i w tym celu zostaje zakupione drzewo. Po obróbce w tartaku pana Płomińskiego w Psarach, bracia Jędrzejewscy z Latowic podjęli się wykonania nowych ławek. W roku 2003 wszystkie stare ławki wymieniono na piękne nowe, obite wykładziną dywanową.
 Rok 2004 przyniósł dalszy remont, tj. wymianę całego zadaszenia kościoła. Okazało się, że z biegiem lat dachówka na kościele uległa zniszczeniu i popękaniu, co groziło zaciekami w czasie deszczu i opadów śniegu. I znowu, dzięki wielkiej zaradności i ofiarności księdza oraz kilkorga parafian, zostaje wymieniona dachówka.
 Ksiądz proboszcz, po konsultacji z ks. infułatem Tadeuszem Szmytem z kurii diecezjalnej w Kaliszu, zdecydował się na zrzucenie starej dachówki i położenie blachy dachówkowej . W ten sposób można było odciążyć bardzo nadwyrężoną więźbę dachową (zamiast 32 ton dachówki, 1,5 tony blachy). W przyszłości, przy następnej zmianie połaci dachowej, być może trzeba będzie wymienić również konstrukcję drewnianą dachu.
 Całą pracę wykonano własnymi parafialnymi siłami. Pozwoliło to nam zmniejszyć o połowę koszty związane z pracami na dachu. Wszystkie opierzenia na dachu wykonał pan Markiewicz z Rososzycy, a resztę prac jak zrzucanie i wywóz dachówki, odrywanie starych łat i przybijanie nowych, wciąganie i kładzenie blachy oraz gąsiorów, wykonali parafianie z Latowic, Sieroszewic i Kęszyc.
 Wiosną 2005 r. ks. Damian postanowił rozbudować zakrystię, udaje się zakupić cegłę, która wiekowo pasuje do starego kościoła.
W roku 1990 z inicjatywy ks. Bernarda Sloty, ówczesnego księdza parafii w Rososzycy, a co za tym idzie i proboszcza dla mieszkańców Latowic i Sieroszewic, rozpoczęła się budowa, tak bardzo potrzebnego domu przedpogrzebowego. Kaplica ta powstała tuż obok kościoła od strony ulicy Środkowej. Wszystkie prace murarskie i dekarskie wykonali mieszkańcy Latowic. Do najbardziej zaangażowanych możemy zaliczyć panów: Sylwestra Urbana, Włodzimierza Sołtysiaka, Zygmunta Walkowiaka, Czesława Kurzawę i Jana Koisa.
W roku 1994 ksiądz Damian Hołoś, rektor Ośrodka Duszpasterskiego w Latowicach, postanowił dokończyć budowę i upiększyć wnętrze. W tym to czasie dobudowano pomieszczenie, w którym zamontowano chłodnię.
        

Podane informacje pochodzą z pracy        magisterskiej pani Ewy Kurzawy

2019  Parafia Latowice 2015